Świeżość (J 14,6-14)

Tymczasem próbować żyć tak, by każdy dzień był olśnieniem.
Żyć z poczuciem promieniującej obecności Ojca, który mówi: „Jestem tutaj”. Pielęgnować istotę rzeczy: radosne zdziwienie. Czy naprawdę wszystko potrzebuje być nazwane, wyliczone? Czasem wystarcza samo kontemplowanie… Czasem warto odpuścić ambicję, żeby wszystko wyjaśniać. „Nieme gwiazdy zawsze sprawiają, że ludzie stawali się gadatliwi”. Polubić pytania, na które nie ma odpowiedzi. Pozwolić, by wywoływały ciekawość i pokorę. Odzywać się z rzadka, wtedy gdy słowa mają głęboki sens. Milczenie również. By wszystko miało właściwą wagę. Trzeba pełni, żeby pojąć pustkę. Życie wewnętrzne wzmacnia się dzięki zewnętrznej pustce. Moim krajem jest pustynia. To kraj Boga. Nie zapomnij tego, co niezapomniane. Płomień, który dzieliłem z osobami ze wszystkich epok i spod wszystkich szerokości geograficznych snuł nici braterstwa. Prawdziwy talent musi przekazywać wartości, które go przerastają. Sądzę, że jestem niegodny łaski, którą otrzymałem, i gdybym nawet pracował na to przez całe życie, nigdy nie zdołałbym na nią zasłużyć. Dusza widziała Światło – i widzi je nadal, także przez najczarniejsze ciemności.

Nigdy nie czułem się tak wolny, jak po tym, gdy spotkałem Boga. Przyjaciółmi Boga są ci, którzy Go szukają. Musimy uznać swoją niewiedzę. Bóg nie jest Tym, Który ratuje ludzi, lecz Tym, Który proponuje im, żeby pomyśleli o swoim ocaleniu.
(fragm. z: E. E. Schmitt, zdjęcia: pexels.com)