Powroty

Powroty

Jezus Chrystus. Zbawiciel. Bliski i daleki. Znany nieznajomy. Ostatnia deska ratunku. Wyjątek od reguły.

Jego pasją była miłość. Jako nauczyciel był wymagający. Nigdy nie skarżył się, że nauczanie Go męczy. Tęsknił za uczniami. Mimo niezwykłej mądrości nie zrobił kariery. Był pogodzony. Odniósł sukces. Nie szukał sensu. Żył. Oryginał.

father&sun_surfLesson

Doświadczenie spotkania z Nim to kluczowe przeżycie. Cechowała Go wierność najwyższym ideałom, stąd brał się maksymalizm oczekiwań wobec siebie i wobec innych. Nieprawdopodobnie możliwy maksymalizm nadziei. Bezkompromisowa postawa zrażała do Niego niektórych przyjaciół. Przeżywał to bardzo boleśnie. Tęsknił. Ja też. Potrafiliśmy się ostro spierać. Czy przeszkadzało nam to w byciu razem? Wiedziałam, że zawsze mogę liczyć na Jego pomoc. I nigdy się nie zawiodłam. Niesamowicie wrażliwy, delikatny, skromny. Cichy. Nie zauważyłam, kiedy zniknął. To ja odeszłam.

Kiedy odwiedziłam Go ostatni raz przed śmiercią, nie pytał gdzie byłam… tak długo. Dowiedziawszy się o wyroku, otarł łzę na policzku – moim. Uśmiechnął się, spojrzał z czułością: „Głuptasie…” – powiedział – „do zobaczenia”.

A Ty, czy wierzysz, że spotkamy się w wieczności?