I po co mi to było? (Joz 1, 9)

Nowe zazwyczaj napawa mnie lękiem. Tym razem na własne życzenie pcham się w nieznane i zachodzę w głowę, na co mi to utrudnianie sobie życia? Czyżbym aż tak przesiąkła prawdą „Life begins at the end of your comfort zone”? A może to szumiące z tyłu głowy pytanie, o którym przypomina dzisiejsze wspomnienie św. br. Alberta Chmielowskiego: co dziś dla mnie, w konkrecie mojej historii życia znaczy „być dobrym jak chleb”? Otwieram, a Pan daje odpowiedź: „Bądź mężny i wytrwały (…). Tylko bądź mężny i wytrwały, pilnie wypełniaj całe prawo (…). Nie odstępuj od niego ani o krok, aby ci się we wszystkim wiodło. Zawsze powtarzaj sobie słowa tej księgi prawa i rozważaj ją we dnie i w nocy, abyś mógł dokładnie wypełnić wszystko, co zostało w niej napisane. Wtedy pomyślnie spełnisz swoje zamiary i będzie ci się wiodło. Czyż ci nie nakazałem: Bądź mężny i wytrwały? Nie bój się, więc ani nie przerażaj, gdyż dokądkolwiek pójdziesz, będzie z tobą PAN, twój Bóg„.

tumblr_m46yy8OHQZ1qhmhdfo1_500

Mury Jerycha