Tajemnica Miłosierdzia (Ef 2, 1-10)

noc

Ostatni czas to chaos, napięcie i bezsenne noce. I szarpanina we mnie. Czułam jakby do pracy razem ze mną wchodziła wielka chmura smutku przelewająca się na przemian ze złością. Wokół morze możliwości i wielka niemoc. Jakby coś ściągało mnie w dół, przykuwało do łóżka. O, jak trudno było dziękować. Powtarzałam więc wyuczone zosiosamosiowate „pomóż mi, Boże!”. I dalej zaciskałam zęby. Uśmiechając się przez łzy, byle nie dać po sobie poznać (ja i słabość?). Diagnoza – brak zgody na Wolę Bożą. Forsowanie moich planów, pomysłów na życie, prace, nawet na relacje. Mała Mi wygrała we mnie. Bunt i obraza z przytupem. Trochę trwało zanim wybiegałam swoje kilometry, kłócąc się, bo przecież miałam taki dobry plan, a Ty teraz wszystko inaczej, do góry nogami: to jest ta Twoja Dobra Nowina, Boża Obietnica dla mnie? Weź, przestań… A On nic. Nawet nie mogłam ponarzekać, że mnie zostawił. Nie opuszczało mnie to przekonanie, ba więcej – pewność, że On JEST. I czeka. Paradoksalnie: wygrywam, gdy upadam. Wystarczyło jedno: PODDAJE SIĘ – rób, co chcesz. „Pokaż ranę i resztę zostaw lekarzowi”. Oddałam Mu niemoc, słowami „ratuj, w Twoje ręce oddaje moje życie, pracę, moją duszę i ciało” (choć podejrzewam, że maczał też w tym palce św. Antoni :)) Im bardziej wyrywam się ku Światłu, tym częściej doświadczam ciemnej doliny. Jaką dostaję odpowiedź? „Aż do śmierci tocz bój o prawdę, a sam Pan Bóg będzie walczył za ciebie” (Syr 4, 28). Bóg naprawdę działa w przedziwny sposób, posługując się nami. I niesamowite jest to, że łaska doświadczania Boga, Który JEST zawsze we wszystkich okolicznościach życia jest darmowa, dostępna dla każdego, bez wyjątku! Amen +

Zaryzykuj. Pozwól Bogu na wszystko. On i tylko On uwalnia serce od lęku, a Jego uwielbienie daje radość (Flp 1, 21). Nic nie jest na pewno, a jednak mam pewność: mój Bóg jest zawsze ze mną. Nie ma innego Sensu. Dopóki spieramy się o Franciszka (https://www.youtube.com/watch?v=WyvwZbHFbsQ), uchodźców itp. nie doświadczamy Boga jako Miłości, a co najwyżej „wiemy”, że jest miłością. Stworzeni na Jego obraz i podobieństwo, kochajmy jak On – miłością szaleńczą. Bo podobno „niebo jest utkane z relacji”. Czyli z tego, czego każdy z nas najbardziej pragnie w głębi swego serca. „Ewangelia zawsze nas zachęca do podejmowania ryzyka spotkania z obliczem drugiego człowieka, z jego fizyczną obecnością stawiając pytania, z jego cierpieniem i prośbami, z jego zaraźliwą radością, stale ramię w ramię. Prawdziwa wiara w Syna Bożego, który przyjął ciało, jest nieodłączna od daru z siebie, od przynależności do wspólnoty, od służby, od pojednania z ciałem innych. Syn Boży przez swoje wcielenie zachęcił nas do rewolucji czułości”(adhortacja Evangelii gaudium, 88 i więcej w: https://www.wiez.pl/Papiez-Franciszek-Rewolucja-czulosci-i-milosci;s,karta,id,326).

 

Looking to the cross teach me Lord Your peace /Let me rest in peace with You, Lord , my only Hope / And I’ll never be the same again / You have new mercies for me everyday, Your love never fails /More than this life / There is love
There is hope / And this is real/ Let Your glory floods our hearts tearing down walls +