Charis (Ef 5, 20)

„Chciałbym, byście patrząc na świat – na góry i chmury, gwiazdy i księżyc, lasy i pola, zwierzęta i ludzi – przypominali sobie tę prawdę, że Bóg to stworzył, Bóg to kocha i Bóg się tym opiekuje. To jest próba naszej wiary”. (o. Piotr Lenartowicz SJ)

Wszystko służy nam, abyśmy nieustannie mieli przed oczami Boga, wielkość i dobroć Stwórcy.  Widzialna przyroda staje się w ten sposób „szkołą dusz”, w której uczymy się odczytywać znaki Boże. Świat widzialny jest dobry – pisze Grzegorz z Nazajnu – ponieważ jest doskonałym porządkiem, harmonią i pięknem”.

Jezu Twa Miłość jest cudowna, daje mi radość ponad wszystko. I już nigdy nie wycofam się (Ap 14, 4b; Ap 14, 12-13a).

W tej chwili dusza moja zalana została miłością Bożą. Czuję, że jestem złączona z Panem tak ściśle, że nie umiem znaleźć wyrazu, którym bym mogła dobrze określić tę łączność; a w tym czuję, że wszystko, co Bóg ma, wszystkie dobra i skarby, moimi są, chociaż niewiele się nimi zajmuję, bo mi wystarcza On jeden sam. W Nim widzę wszystko, poza Nim – nic.

Nie szukam szczęścia poza wnętrzem, w którym przebywa Bóg. Cieszę się Bogiem we własnym wnętrzu,  tu z Nim ustawicznie przebywam, tu jest największa moja z Nim zażyłość, tu z Nim przebywam bezpiecznie, tu nie dosięga wzrok ludzki. Najświętsza Panna zachęca mnie do takiego przestawania z Bogiem. (Dz. 454) Powiedziała mi Matka Boża, abym postępowała tak jak Ona: pomimo radości zawsze wpatrywała się w krzyż, i powiedziała, że łaski, których mi Bóg udziela, nie są tylko dla mnie, ale i dla innych dusz. (Dz. 561) (Dz 20, 35)

Wieczorem, kiedy się modliłam, powiedziała mi Matka Boża: Życie wasze ma być podobne do życia mojego, ciche i ukryte, macie nieustannie się jednoczyć z Bogiem i prosić za ludzkością, i przygotować świat na powtórne przyjście Boga. (Dz. 625) Córko Moja, staraj się o cichość i pokorę, aby Jezus, który ustawicznie mieszka w sercu twoim, mógł wypocząć. Adoruj Go w sercu swoim, nie wychodź z wnętrza swego (Dz. 785) Staraj się żyć w skupieniu, abyś słyszała głos Mój, który jest cichy tak, że tylko dusze skupione do słyszeć mogą. (…) Kiedy dusza zbliża się do mnie z ufnością, napełniam ją takim ogromem łaski, że sama w sobie tej łaski pomieścić nie może, ale promieniuje na inne dusze. (Dz. 1074)